Ostatnio pochowani
Najczęściej odwiedzani
Powiadom znajomego
ilość odwiedzin za ostatnie 7 dni: 81129
ilość odwiedzin: 303012
pies OJRUNIA kwatera 238 |
Album
Wspomnienia
| od kogo | wspomnienia |
|---|---|
| od pani Lukaska | "Nie umiera ten, kto trwa w sercach i pamięci naszej" ... Franciszek Salezy |
| pani Skagenka | Ojreńko cóż mogę napisać... Nie umiem pisać wierszy, nie umiem pocieszyć Twoich Pań. Wiem Śliczna, że jesteś szczęśliwa, gdybyśmy tylko mogły zobaczyć Was przez chwilę, przytulić i pocałować... Nadzieja spotkania łagodzi ból rozstania, choć w takie dni jak ten, nie jest to łatwe. Jestem przy Tobie Ojreńko myślami codziennie, nie tylko wtedy, gdy zapalam tu znicze. |
| od pani Lukaska | OJRUNIU, dziś nedeszła bolesna rocznica Twojej śmierci. Niestety słowa ks.Jana Twardowskiego " Spieszmy sie kochać ludzi tak szybko odchodzą" są jeszcze prawdziwsze w przypadku naszych czworonożnych przyjaciół. Żyjecie dla nas zbyt krótko - natomiast na tyle długo, aby zawiązała się między nami silna i trwała więź. (...) pies jest czymś więcej niż naszym towarzyszem. Może stać się ważną, czasami wręcz niezbędną częścią naszego życia. Może być nam tak potrzebny, jak potrzebna jest nam przyjaźń innych ludzi; czasami nawet bardziej, gdyż jego przyjaźń bywa niezawodna i straszliwie, żenująco bezinteresowna. Takiej przyjaźni my, ludzie, nie jesteśmy zwyczajni, takie uczucie bardzo rzadko bywa naszym udziałem". Stanisław Głąbińsk. Ojrusiu, wierzę, że jesteś szczęśliwa a Niebie i że nadejdzie dzień w którym się poznamy. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | Rok żalu.. Rok smutku .. Rok w którym co chwilę zadawałam sobie pytanie Dlaczego!Dlaczego właśnie Ty.. Rok ciągłych wspomnień.. Rok łez.. Rok tęsknoty.. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | "Czas, tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę, śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy,ale nic, nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami... " ks. A. Boniecki. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | OJRUNIU dla Ciebie i twojej Pani Łzę swą ukradkiem ocieram co po policzku mi spływa Twą fotografię wyjęłam wiem że jesteś szczęśliwa Dwanaście miesięcy długich minęły jeden za drugim z bólu nikt nie wyręczył każdy dzień był taki długi Wszystkie sny poskładałam do kupki moich wspomnień bez Ciebie żyć nie umiałam prosiłam wróć Ojruniu do mnie Powoli goiły się rany rok mijał bicia zegarem a ten cios sercu zadany przestał już być koszmarem Żyć się uczyłam od nowa choć ból serce rozrywał już mogę pisać te słowa tą pustkę inaczej nazywam Ty jesteś przy mnie obecna duchem myślami i wiarą Ty jesteś ojruniu wieczna chociaż za życia kotarą. |
| Julia | Co mogę powiedzieć w taki dzień, Ojruśku Kochana? Mówię tylko DO ZOBACZENIA i to wszystko. Nie żegnam, nie jest mi smutno, bo Ty przecież wciąż żyjesz, wciąż jesteś, Słodziaczku. Do zobaczenia, Ojruniu - uśmiecham się do Ciebie i myślę o Tobie. Buziaki. |
| Twojej Oleńki 20.02.2012 | Duszeńko najukochańsza, dziś 20 lutego o 11:40 mija rok od Twojej śmierci. Tak wiele można zrobić w ciągu dwunastu miesięcy, ale wiem ,że nie można zrobić jednego. Nie można ukoić bólu po Twojej stracie. Byłaś, jesteś i będziesz naszym psim dzieckiem, a ból po odejściu tak bliskiej "osoby" na zawsze pozostaje w sercu. Ty doskonale wiesz, że dla Nas byłaś właśnie osobą w psim futerku, naszym kochanym czarno-białym aniołkiem. Pamiętamy każdą minutę z tamtych dni w których powoli odchodziłaś do, mamy nadzieję, lepszego świata. Ufam, że kiedyś tam właśnie się spotkamy i już nic nas nie rozdzieli. Chcemy żebyś wiedziała, że ta data oznacza jedynie to, że od dziś nie powiemy już, że rok temu o tej porze byłaś wśród nas. Tylko tyle i aż tyle. Jutro wstanie nowy dzień, a wraz z nim Ty ciągle obecna w naszych sercach i pamięci. Na Twoim nagrobku umieściłam napis: Do zobaczenia Kochanie i tak dziś, jak i każdego dnia będę powtarzać właśnie to zdanie ,bo ufam, że to nie koniec Nasza Przyjaciółko Kochana. Do zobaczenia jutro, do zobaczenia w Niebie. |
| od pani Joli | Ojruś kochana, tyle wniosłaś do naszego życia i wraz z Twoim odejściem tyle tego ubyło. Brak Twojej obecności odczuwam każdego dnia. Wiesz, że myślę o Twoich wyjątkowych powitaniach, delikatności, mądrym spojrzeniu o tym , że wystarczyło wzajemne spojrzenie i już obie wiedziałyśmy to, co jeszcze nie zostało wypowiedziane. Tęsknię Kruszynko każdego dnia, a rana w moim sercu, którą noszę od zeszłego roku pozostanie ze mną do końca. Czekaj Myszeńko na spotkanie z Nami. |
| Twojej Oleńki | Misiołku ukochany,coraz bliżej i bliżej do tych dni, w których rozpoczęła się Twoja wędrówka do nowego życia bez Nas. Tyle wspólnie spędzonych lat i nagle zostałaś pierwszy raz zupełnie sama.Bardzo ciężkie są wspomnienia tamtych dni.To wlaśnie myśl,że tęsknisz i jesteś w obcym sobie miejscu,a obok nie ma Twoich najbliższych spędza mi sen z powiek.I jeszcze te pytania,czy jest dla Was jakieś potem? Pozostaje nam wierzyć,że tak i kiedyś się spotkamy,a Ty jesteś tam z przyjaznymi duszami,które choć trochę zastępują naszą nieobecność. |
| oli | Duszeńko, za tydzień minie rok, a każdy z tamtych dni pamiętam minuta po minucie. Ta data nic nie zmieni,przywołuje tylko same złe wspomnienia.Wierz mi Ojruniu,że nie ma takiego dnia,gdzie w naszych rozmowach nie pojawiłoby sie wspomnienie o Tobie. Bardzo,bardzo brak Ciebie,nasze szczęście kochane. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | "...każde zdjęcie jest wspomnieniem i nic bardziej nie uświadamia nam kruchości czasu, jego nietrwałej i ulotnej natury niż fotografia. Toteż ilekroć otwieram swój aparat fotograficzny przezywam radość, ze oto będę chwytała mijający czas, i zarazem smutek, ze po tych słowach zostanie mi w reku tylko kawałek zabarwionego papieru..." |
| oleńki | Ojruś,znalazlam ten wiersz/epitafium i wklejam żebyś wiedziała,że to wszystko o Tobie Dudzeńko kochana. "Tu spoczywa pies, który posiadał urodę bez próżności, siłę bez zarozumiałosci, odwagę bez okrucieństwa i wszystkie cechy człowieka bez jego przywar." Lord Byron |
| Rokuś i paula | Nie jest to pies cesarzy Chin Ani wilczycy szarej syn Ani Ferdynand z ksiązki Kerna Ni Szarik (psina tez pancerna) Ani pies Cywil, ten wzór służby, Pies Pluto (nie znał by go któż by) Pies Saba wielki niby ciele Ani psów nie mniej sławnych wiele Najdroższego psa na świecie W swoim domu wnet znajdziecie Bo najdroższym ze wszystkich psów JEST TWOJ PIES! I Tak właśnie mów. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | Śmierć, to słowo, które bolesny cios zadaje kończy się życie kończy się świat... tylko pustka tylko żal w duszy zostaje a w sercu wieczny ślad. Teraz drogami Boga Ojca kroczysz na polanach boskich biegasz na nasze zło przymykasz oczy smutno nam, ze Cię z nami nie ma. My z nadzieją w sercach czekamy, że kiedyś na pewno się spotkamy... Nadzieja spotkania łagodzi ból rozstania... |
| Julia | Ojruniu, to nie koniec, miłość trwa wiecznie i to miłość kiedyś poprowadzi Ciebie i Twoje Panie ku sobie. Do zobaczenia, Ojreczko. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | minął kolejny w twojej pani życiu miesiąc bez Ciebie, łzy ciekną po policzku że zamiast prezenciku musiała Ci zapalić świeczkę na pomniku kocha Cię Ojruniu codziennie pęka jej serce z tęsknoty wierzy że jesteś tam szczęśliwa i radosna z innymi zwierzakami które tak bardzo opłakujemy do zobaczenia... póki jesteśmy Tu na ziemi to czuwaj nad nimi. |
| olenki | Kochana, dziś mija 11-ty miesiąc Naszej rozłąki. Rozłąki,która stanowi część naszej wspólnej podróży.To także rocznica początku wielkiej lekcji godzenia się ze śmiercią ukochanego przyjaciela,wyzbycia egoizmu i podejmowania trudnych decyzji w imię przyjaźni i miłości za którą dziś dziękuję losowi. Chcę i muszę wierzyć,że ta nasza podróż została tylko na chwilę przerwana i kiedyś znów zostanie wznowiona. Tylko ta myśl jest dla mnie pociechą. |
| oleńki | Odeszłaś w niebios tajemnicze strony,Za chmur przepaści i za mgieł zasłony I pustka wieje nad przestworem łąki, Lecz wiem,że kwitną nieśmiertelne kwiaty,że są gdzies ciche i czarowne światy.Poza wrotami tej naszej rozłąki. |
| Pani Baroszka | Rok zamyka koło Ojruniu i wielkimi krokami zbliża się ta bolesna rocznica. Bądź w tym okresie bardzo, bardzo blisko swych Pań, obdarz siłą i wiarą w szczęśliwe spotkanie w Niebie, bo absolutnie nie godzimy się być gdzie indziej niż Wy. Buziaki, Ślicznotko i do zobaczenia... |
| pani Skagenka | Ojruniu...dla niektórych 10 miesięcy to wystarczająco długo by przestać rozpamiętywać przeszłość, a dla innych smutek nigdy się nie kończy. Ty śliczna miałaś cudowną rodzinę, dla której byłaś i zawsze będziesz ważna. Jeżeli możesz ukoić ból swych bliskich, wróć choć na chwilkę w snach. Daj Ojruniu znak, że jesteś szczęśliwa, bo właśnie w snach wszyscy tutaj Was wypatrujemy. Głęboko wierzę, ze znów jesteś młoda, zwinna i silna. Wierzę, że ból i zmęczenie są już Tobie obce. Obyśmy tylko zasłużyli któregoś dnia na spotkanie z Wami - tego życzę zarówno Twojej Rodzinie, jak i sobie. Może kiedyś się poznamy skarbie... |
| oleńki | 10 miesięcy....Kochana Nasza, 303 dni tęsknoty i rozłąki,której końca nie widać.Czy to rozstanie na zawsze?. Tylko Ty znasz odpowiedź,której nie chcesz mi zdradzić. Tyle się dzieje, wszystko się zmienia,a Ciebie już nie ma. |
| oli | Pablo Neruda ... radośnie, radośnie, radośnie, tylko psy potrafią być szczęśliwe tak po prostu, bezwstydnie. nie mówię żegnaj memu zmarłemu psu. Między nami brak miejsca na kłamstwo. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | I choć daleko... tak blisko Ciebie Kiedy Cię spotkam... tego nikt nie wie I dziwnym trafem splecione losy Spływają po nas jak krople rosy I jeśli nawet dróg los nie złączy To nasza przyjaźń tu się nie kończy I dnia każdego tęskniąc z daleka Pamiętaj proszę, przyjaciel czeka I czekać będzie może daremnie Lecz ma nadzieję, że czeka wzajemnie I może kiedy pomyślisz o mnie To Twoje smutki przybiegną do mnie I niech zostaną daleko od Ciebie |
| pani | Ojruś,może powiesz mi jak to jest,ze zamiast w piątkowy,grudniowy wieczór zająć się przygotowaniami do świąt, ja spędzam czas na tej stronie? Nie wyobrażam sobie poprostu tegorocznej Wigilii. Scenografia ta sama, ale brak ukochanej "aktorki". Mam nadzieję,że w ten magiczny wieczór odwiedzisz nas choć na chwilkę.Mówią,że jaka Wigilia taki cały rok, wychodzi na to,że cały kolejny będzie bardzo łzawy,bo płakać będziemy wszyscy. |
| Paula i Rokford | dziękuje za pamięć o Rokusiu |
| Miłośnicy psów | Pokój jej duszy ! |
| od Twojej pani | Skarbie mój kochany! Ktoś, kogo cenię napisał do mnie kiedyś ,że między wrażliwością a patetyzmem jest cieńka granica. Zgadzam się z tym w pełni,ale jeśli nie tu,to gdzie mam napisać, to co czuję. Chciałabym Ci powiedzieć,że człowiek w swoim życiu może posiadać wiele zwierząt. Może je kochać i pielęgnować,ale nie każde z nich zajmie w jego sercu szczególne i wyjątkowe miejsce Ojruś,jesteś,byłaś i będziesz psem mojego życia.Pisałm to do Ciebie wielokrotnie, nikt nie zastapi Twojej nieobecności. Teraz kiedy zbliżają się święta wiem,że ta nieobecność uderzy we mnie ze zdwojoną siłą.Brak będzie wspólnych poszukiwań choinki,czuwania w kuchni,rozpakowywania prezentów i dzielenia się opłatkiem. Pamiętasz, jak przyklejał ci się do podniebienia? To co piszę wcale nie znaczy,że zwierzęta,które są obecne lub pojawią się kiedyś w moim życiu,będą mniej ważne,gorzej traktowane.Wiem jednak,że będą zajmować w moim sercu znacznie mniej miejsca niż Ty Duszeńko.To prawda,że dużo tu piszę,ale jest to i tak niewielki wycinek z naszej 16-letniej przyjaźni o której faktycznie mogłabym napisać książkę.Mógłby to zrobić chyba każdy,kto prawdziwie kochał Swojego czworonożnego przyjaciela. |
| soncia od Kaktusa | "Po słonecznej stronie drogi, którą dobrze znasz, Jesteś TY i Jest TWÓJ Dom, Tak DALEKI I TAK BLISKO Gdzie Miłość Czeka CIĘ Po słonecznej stronie marzeń kiedy przyjdziesz spotkasz NAS" |
| pani Lukaska | Dobrze,że są tu tacy ludzie,jak Pani,którzy kochają zwierzęta (nie tylko swoje). Dzięki nim jest trochę łatwiej.Dziękuję za wsparcie. |
| od Twojej pani | Duszeńko! I znowu minął kolejny, dziewiąty już miesiąc od kiedy wyruszyłaś na Swój pierwszy samotny spacer w nieznane. Gdybyśmy tak tylko wiedzieli dokąd doszłaś w tej Swojej wędrówce i gdzie teraz jesteś. Czy jest Ci tam dobrze kochana?. W naszych sercach teraz i zawsze miłość,ból,tęsknota, ale i nadzieja ,że kiedyś się spotkamy. Do zobaczenia Ojruniu. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | Dlaczego...dlaczego to co tak bardzo pragniemy Co jest częścią naszego serca Musi od nas odejść. Dlaczego.. Dlaczego tak własnie musi być Kto nad tym wszystkim panuje? Kto...kto nam wszystko odbiera Kto nam odbiera: wszystkie radosne chwile Ten zapach To szczekanie Wołanie o jedzenie... Kto???i dlaczego... My wszyscy wiemy przecież że spotkamy się z pupilem w Tęczowym Moście... A jednak...a jednak ogarnia nas strach...i płacz... Przecież to naprawdę bardzo boli...gdy odejdzie... Ból rozrywa serce... |
| od O. | Ojruniu,czy jesteś gdzieś tam,gdzie każdego dnia zmierzam? Czy jeszcze się spotkamy i będę się mogła do Ciebie przytulić Kochana? Zostawiłaś mnie taką samą z tymi pytaniami,a odpowiedź znasz tylko TY. Gdyby choć raz móc usłyszeć odgłosy Twojej obecności w domu... |
| od pani Lukaska | Serdecznie dziękuję za wszystkie sympatyczne wpisy oraz kwiaty i światełka dla mojego Lukaska. To miłe, że wszyscy tutaj są tacy życzliwi. |
| Sonia od Cori | Dziękuję za wyrazy współczucia. Teraz są tam razem zdrowi i szczęśliwi. |
| Julia | Baroszek jest w raju razem z Ojrusią. Dziękuję serdecznie za pamięć, Oleńko. Tylko w tak dobre miejsce mogą iść takie Anioły, nie wyobrażam sobie nie zobaczyć kiedyś mojego Słoneczka, tak bardzo chciałabym znów się do Malucha przytulić i poczuć Jego bijące serduszko. Pozdrawiam ciepło w te pierwsze, zimne listopadowe dni. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | Bozia dała pieskom zbyt krótkie to życie, coś się Jej popsuło w wielkim, boskim planie. Może nie powinnam, lecz zapytam skrycie- czemu mi zabrano me pieskie kochanie ? Czemu nie zobaczę więcej słodkiej mordki uśmiechniętej stale z rana do wieczora? (...) Czemu nie usłyszę już więcej szczekania? Jak można zamienić to mądre spojrzenie na samotne chwile gorzkiego czekania? Może Bóg się jednak nie pomylił w planie i dobrze obliczył kruche, pieskie życie. Gdy zsyła tu dobre, przyjacielskie dusze daje im też tajny plan do wykonania- mają nas nauczyć zapomnianej dawno sztuki bezinteresownego kochania. Daje Bóg im więc kilka tylko lat, by nauczyć ludzi kochać tak po prostu i cudowne oczy, których krótki blask roztopi serc wielu lodowe komnaty, a do tego przecież wielu nie potrzeba lat, by uczynić człowieka wewnętrznie bogatym... |
| soncia od Kaktusa | ks.J.Twardowski:"o zwierzętach wiemy mniej niż o aniołach. O aniele wiemy, że jest posłańcem Boga, ale czym jest zwierzę? Zwierzę jest nam bliższe niźli anioł, choć bardziej niepojęte. Aniołowie spełniają wolę Boga świadomie, zwierzęta ? nieświadomie. Ciekawe, iż w języku angielskim na zwierzę mówi się animal, a słowo to wywodzi się z łacińskiego rzeczownika anima, czyli dusza. Zwierzę ma więc nie tylko ciało, ale i ducha, którego tchnął w nie Bóg. Nigdy zatem nie powiem: pies zdechł, lecz wyzionął ducha, o koniu mówię, że padł, o pszczole, że usnęła. Co więc z duszą zwierzęcą stanie się po śmierci? Co z psem, koniem, pszczołą? Wierzę, że całe stworzenie, ludzie i wszelkie zwierzęta, spotkają się w przyszłym życiu, bo dlaczego czworonogi nie miałyby dostąpić zbawienia, skoro czasami bywają lepsze, bardziej bezinteresowne i szlachetniejsze od człowieka? Nawet taka świnka, którą niefrasobliwie oczerniamy. (?)" |
| pani | Misiołku,jesli anioły mogą przybierać różną postać, to Ty byłaś moim. Czy to normalne,że tak głęboko przeżywam Twoje odejście? Czy nie powinnam się już "pozbierać"? Może to jednak prawidłowe,że słowa: nigdy nie zapomnę,na zawsze w moim sercu, byłeś moim przyjacielem-to dla mnie coś więcej niż litery układające się w gładkie sentecnje,szybko tracące na znaczeniu. Czy jest jakiś limit na ilość łez,które można ronić po stracie przyjaciela przez duże P?. |
| Pani Skagenka | Dziękuję za kwiaty, znicze i miłe słowa. Świadomość, że dla tak wielu osób śmierć ukochanego zwierzaka jest równie traumatycznym przeżyciem, wbrew pozorom daje mi siłę. W swej żałobie nie czuję się tak osamotniona. Mam nadzieję, że nasi czworonożni przyjaciele są szczęśliwy... Gorąco pozdrawiam |
| pani | Już osiem miesięcy: bez przytulania i wspólnego spania pod jedną kołdrą, Twojego witania i uśmiechu, bez zatroskanych o nas spojrzeń ,bez podsłuchiwania naszych rozmów o Tobie i chodzenia krok w krok. Już osiem miesięcy bez Twoich miseczek i zabawek, ale z wiszącymi szelkami , smyczą i blaszką ,na której wygrawerowano imię OJRA oraz mój adres i numer telefonu i która stale przypomina ,że Ciebie NIE MA. To już ósmy miesiąc od kiedy wychodzimy do ogrodu i patrzymy na nowy element krajobrazu-Twój grób, który z kolei przypomina nam, że jesteś tuż obok, ale nie możemy Cię zobaczyć. To już ósmy miesiąc z bólem serca za tym, co zabrałaś odchodząc za TM oraz ze świadomością, że to już nie wróci. Tęsknimy Kruszynko. |
| Pani Dżespusia | Przyjacielu mój.. Pójdźmy razem daleko w świat, nie dogonią nas chmury, nie dogoni nas wiatr. Bez smyczy,kagańca,bez smutków i trwóg!No dalej Przyjacielu! Choćmy już! Będziemy biegać po złotych polanach, będziemy skakać,hulać do rana; Ciepłe buty tylko włóż; Jeszcze nie zalożyłeś ?No dalej! Szybko! Choćmy już! Opadł już ogon; Sił już zabrakło; Wieczne czekanie na nic się zdało.. Odejdę sam lecz wierzę,że przyjdziesz, że jak się obudzę Ty będziesz przy mnie... |
| oleńki | Kochana nasza,równo rok temu zorientowaliśmy się,że powoli przygotowywujesz nas do Swojej wędrówki za Tęczowy Most. Pamiętam,jak czuwałam nocami w obawie,że prześpię ten moment i nie zauważę,że to już,że Ciebie nie ma.Może to dziwne,ale dzięki Tobie wiem,że nie ma "dobrej śmierci" dla tych,którzy zostają. Podobno marzeniem każdego właściciela zwierzęcia jest,aby jego przyjaciel zasnął spokojnie,dziś wiem,że towarzyszenie w przejściu na drugą stronę, na zawsze pozostaje w pamięci i karze zadawać sobie wiele pytań,na które nigdy nie dostanie się odpowiedzi. Tak zwyczajnie zasnąć,to byłoby zbyt proste,to jakieś utopijne marzenie.Mam tyle wątpliwości-zbyt długo trwała ta Twoja "dobra śmierć". Skarbie jedyny-wiedz,że czuwam nadal.Czas nie wyleczył moich ran,on tylko nauczył mnie z nimi żyć. Ciągle szukam Cię obok przyjaciółko ukochana,jak można pogodzić się z Twoją śmiercią? I niezależnie,czy jesteś za TM,czy w innym wspaniałym miejscu,to i tak wiem,że jesteś tam bez najważniejszych dla Ciebie osób-dlatego będę czuwała zawsze,dopóki znów się nie spotkamy.Od Twojej nieobecności można uciekać,ale nie można uciec...Kocham. |
| soncia | dziękuję za wsparcie-czytając słowa o stworzeniu psa popłakałam się-Mam nadzieję że Ojrunia bawi się teraz z Kaktusikiem |
| od Oleńki | Ojruś...bo największą radością byłoby to,żebyś była... |
| Twojej oleńki | Suniu moja kochana! Dla świata urodziłaś się w lipcu,a dla mnie 22 września 1995 roku. Wtedy dostałam swój największy i najwspanialszy prezent,którym byłaś Ty kochana. Pamiętam, jak późnym wieczorem pojechaliśmy po Ciebie do Rusocic i jak pierwszy raz wzięłam Cię na ręce. To już 16 lat, a dla mnie jakby wczoraj.W mojej pamięci ciągle ten dzień,nasza wspólna podróż do domu i nasze wspólne pierwsze chwile.Właśnie tego dnia przestałaś być bezimiennym pieskiem,jednym z wielu w miocie, a stałaś się Ojrunią.W miarę upływu czasu zostałaś nazwana leśmianowskim Dusiołkiem,zmodyfikowanym na Misiołka(to do Ciebie bardziej pasowało),Aniołkiem,Lalunią,Myszeńką a w końcu mówiliśmy o Tobie "nasza miłości". Zawsze kochająca,nigdy nie warknęłaś na nikogo choć nie można odmówić ci waleczności.Uratowałaś życie swojemu panu,który wierz mi nigdy o tym nie zapomniał (zawsze świeża dostawa wołowinki)i bardzo przeżywa Twoje odejście. Pani Jola bardzo zachorowała po Twoim przejściu za TM i wiem,że codziennie płacze za Tobą Słoneczko.Ojruś bardzo nam Ciebie brakuje i gdyby tak można było cofnąć czas lub chociaż mieć pewność,że kiedyś znowu się spotkamy...Bardzo Cię kochamy i mamy nadzieję,że kiedyś tam na górze ponad chmurami znów będziemy mogli Cię wyściskać i wycałować. |
| Kaktus | To tylko pies, tak mówisz Tylko pies... A ja ci powiem Że pies to często więcej niż Człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz... Psia dusza większa jest od psa I kiedy uśmiechasz się do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko przecież pies wyrusza Z tobą zostanie jego dusza... |
| od Twojej oleńki | Skarbie mój!Dziś rozpoczyna sie kolejny miesiąc bez Ciebie,a Ty ciągle i niezmiennie w naszych sercach. Tak już będzie zawsze-wiesz przecież,że dotrzymuję obietnic.Siedem miesięcy bez mojej przyjaciółki...Ta tęsknota nie minie nigdy. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | ŚPIJ Ojruniu ŚPIJ, TERAZ ZA TM BIELUTKIE MASZ ŁÓŻECZKO, Z PIÓR ANIELSKICH PODUSZECZKĘ A Z CHMUREK KOŁDERECZKĘ. |
| od pani Oli i Joli | Ojruś nasza kochana! Dokładnie dziś upływa sześć miesięcy odkąd los postanowił rozdzielić naszą wspólną ziemską drogę. Pół roku od skutej mrozem ziemi w której zostałaś pochowana do wszechobecnej zieleni lata. A nam się wydaje,że ođeszłaś wczoraj i że nie ma Cię z nami ledwie chwileczkę. Psinko śliczna nikt ani nic nie jest w stanie zastąpić nam Twojej obecności. Tylko my wiemy jak wielką przyjaciółką nam byłaś prźez te wsźystkie wspólnie spędzone lata i mamy nadzieję,że ta miłość i przyjaźń trwa tam gdzieś ponad nami i czasem. Czekaj na nas Skarbie za TM bo bardzo pragniemy żebyś kiedyś wybiegła nam na spotkanie. |
| Julia | Ciągła wzruszająca lektura Państwa wspomnień, łzy w oczach i to serce rwące się tak strasznie do tych cudownych naszych przyjaciół. Z każdym dniem bliżej nam do Nich. Pozdrawiam Panie bardzo ciepło. |
| pani Oli i Joli | Kochanie! Przez krótki czas nie będziemy tu zaglądać ale ile razy pomyślimy o Tobie tyle razy niech wędruje do Ciebie światełko naszej pamięci. Skarbie to pierwsze wakacje bez Ciebie od 15-tu lat,dlatego tym bardziej będziesz obecna w naszych myślach i sercach.Wrócą wszystkie wspomnienia ścieżek,po których wędrowałaś razem z nami, a których w tym roku już nie zobaczysz. Mamy jednak nadzieję,że teraz otoczona dobrą opieką oglądasz jeszcze piękniejsze miejsca.Nie tęsknij i wiedz,że bardzo kochamy. |
| od pani Toresa | Chociaż nie ma Orjuni już wśród was. Wiem, że tam gdzie jest, w psim raju, ma już nowych kolegów i koleżanki, ale tutaj brakuje Wam Orjuni bardzo,ale pamiętajcie ,że ona była, jest i będzie Waszą przyjaciółką - zawsze będzie częścią Was!!! |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | DZIĘKUJE BARDZO ZA ZAPALENIE ZNICZA PO ŚMIERCI MOJEGO KOCHANEGO TORESIKA. TAK JAK NAPISAŁAM W MOIM WŁASNYM WIERSZU WIERZĘ, ŻE NASZE PIESKI SĄ SZCZĘŚLIWE ZA TĘCZOWYM MOSTEM a MY SIĘ Z NIMI SPOTKAMY GDY NADEJDZIE ODPOWIEDNI MOMENT. PROSZĘ BYĆ DOBREJ NADZIEI ,ŻE NASZYM PIESKOM TAM JEST O WIELE LEPIEJ JAK TU NA ZIEMI BO TAM NIE CHORUJĄ I NIC ICH NIE BOLI A ONE TAM ŻYJĄ NADZIEJĄ BO DOBRZE WIEDZĄ ,ŻE Z NAMI KIEDYŚ ZNÓW SIĘ SPOTKAJĄ I JUŻ NA ZAWSZE PRZY NAS ZOSTANĄ. A MY NIESTETY DALEJ MUSIMY ŻYĆ W BÓLU KTÓRY ROZRYWA NAM SERCE I WIELKIEJ TĘSKNOCIE BO NIC TAK NIE BOLI JAK STRATA KOGOŚ KOGO KOCHAŁO SIĘ NAD ŻYCIE BO PIESKI NASZE BYŁY DLA NAS JAK DZIECI NASZE BO ONE Z NAMI CAŁY CZAS SZŁY PRZEZ ŻYCIE JAK TYLKO UMIAŁY ,ALE BYŁY Z NAMI NA DOBRE I ZŁE. Z WYRAZAMI WSPÓŁCZUCIA WŁAŚCICIELKA TORESIKA ZA KTÓRYM PŁACZĘ CAŁE DNIE. |
| oleńki | ?Śpij Ojruniu, śpij?już odpocząć trzeba Może będziesz miała Swój kawałek nieba Może będzie tam piękniej niż tu teraz Może spotkasz tych, których tu już nie ma?Śnij, suniu śnij?w snach jest zawsze pięknie Ciepły dom, miejsca dość za Twe wierne serce Przyjdzie czas spotkać się potarmosić uszy lub na spacer znowu z nami gdzieś w lasy wyruszyć Lecz dziś sobie słodko śpij i o pięknych rzeczach śnij? |
| Julia | Witam Panie. Serdecznie dziękuję za słowa otuchy i odwagi w przeżywaniu tej żałoby. Mam nadzieję, że to w żaden sposób Pań nie urazi, ale pomaga mi w jakiś sposób wiedza, że nie tylko ja tak tę stratę przeżywam. Życzę Paniom tego, czego życzę i sobie - kiedy w końcu nadejdzie ta chwila, radosnego spotkania z Waszym Skarbem po tamtej stronie. |
| od pań | Skarbie nasz kochany! Dziś mija 5 miesięcy odkąd dane Ci było nas opuścić na zawsze. Naprawdę trudno napisać coś nowego,co wyrażałoby nasze uczucia po tej stracie.Płaczemy za Tobą razem lub każde z osobna,wspominamy Twoje zachowania-odkrywamy wtedy,iż pamiętamy więcej z Twoich młodych lat niż nam się wydawało.Pamięci o Tobie nie zetrze czas i nieważne czy minie 5 czy 25 miesięcy będziemy tęsknić tak samo. Kochanie pamiętamy i zawsze będziemy pamiętać bo póki żyje pamięć o Tobie żyjesz i Ty kochana. |
| od pań | Myszko nasza kochana! Dziś jest dzień Twoich urodzin. Nie ma Ciebie już wśród nas ale mimo to wierzymy,że w pełni sił świętujesz za TM.My tutaj bardzo przeżywamy,że nie jest nam dane,jak jeszcze rok temu uściskać Cię osobiście i życzyć jak najdłuższego życia. Jednak tą drogą (mam nadzieję,że widzisz z chmurki) dziękujemy Tobie za wspaniałą przyjaźń,miłość,kochające spojrzenia,wspólne spanie i przytulanie,wędrówki po górach i lasach. W dniu urodzin -pięknej wieczności za TM nasza Myszeńko! |
| m od Ksary | "Dokąd idą psy, gdy odchodzą? No, bo jeśli nie idą do nieba To przepraszam Cię, Panie Boże Mnie tam także iść nie potrzeba"... |
| od pani Joli dla suni | "Mrok na schodach.pustka w domu.nie pomoże nikt nikomu.Ślady twoje śnieg zapruszył,Żal się w sniegu zawieruszył.Trzeba teraz w śnieg uwierzyć I tym śniegiem się ośnieżyć-I ocienić się tym cieniem I pomilczeć tym milczeniem" |
| od Pani | Ja Cię kocham więc czekaj na mnie w lepszym świecie. Siedzisz Słoneczko w moim sercu i w moich myślach i nie znikniesz stamtąd nigdy. Mimo,że żyjemy w innych rzeczywistościach to jestem pewna,że Ty też pamiętasz o mnie. Dobrej nocy za Tęczowym Mostem moja miłości. |
| od Pani Oli | "A kiedy pewnego dnia będę musiał odejść?" "Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika, tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie." |
| pani Pionki i Sary | Dziękuję, bardzo dziękuję za wzmiankę o książce J.Strzałki, przeczytałam sobie od razu przepiękny wywiad z ks.Twardowskim, podniósł mnie trochę na duchu, jest tam tyle spostrzeżeń pod którymi podpisałabym się obiema rękami! |
| Pani Pionki i Sary | Raz jeszcze dziękuję za wszystkie wpisy, ciepłe słowa, światełka dla moich Pupilek. Powiem szczerze, ze bardzo pomaga mi czytanie Państwa wpisów we wspomnieniach, są takie wzruszające i prawdziwe. Jeśli mogę zaproponować, to proszę przeczytać sobie Legendę o św Rochu :Jean Quercy, Leggende cristiane, Milano 1963( za długie bym tu umieściła).Pozdrawiam serdecznie wszystkich bliskich Pięknej Ojruni. |
| Pani Oli i Joli | Myszko nasza kochana! Wielką nam uczyniłaś pustkę swoim odejściem. Wiemy,że inne pieski przechodzą na drugą stronę znacznie wcześniej i powinniśmy być wdzięczni losowi za tak długi czas spędzony z Tobą. Jednak żaden czas spędzony z kimś kogo się kocha nie jest za długi. Zbliżają się twoje urodziny, które mieliśmy nadzieję spędzić z Tobą, jeszcze rok temu byłaś w takiej dobrej formie.Teraz zamiast kupić Tobie kolejną zabawkę zapalimy znicze na Twoim grobie.Mam nadzieję,że czas za TM płynie inaczej i ziemskie lata bez nas są dla Ciebie tylko sekundami tam,gdzie teraz jesteś. Wiedz,że kochamy i zawsze będziemy kochać i tęsknić za naszą wyjatkową sunią. Pani Jola wkrótce coś Ci napisze,narazie jak tylko zaczyna to zaraz płacze. |
| Julia | Dziękuję za wszystkie kwiaty, światełka i słowa otuchy. |
| Julia | Całkowicie się z Panią zgadzam. Dla mnie tylko kontakt z osobami, które poznały, co to za strata oraz azyl mojego własnego domu jest miejscem, gdzie ten żal mogę przeżywać. Dla większości osób jestem conajmniej dziwna. Wiem, że ten żal i tęsknota nie miną dopóki znów nie zobaczę mojego Baro, łzy może kiedyś przestaną lecieć, ale ból w sercu pozostanie, nic tego już nie zmieni. |
| od Julii | Nie sposób nie zapłakać czytając Państwa wspomnienia o Ojruni i dzieląc z Państwem i rozumiejąc ten ból, który Państwo odczuwają, widząc jak bardzo Państwo Ojrę kochali i jakim wielkim przyjacielem Wam była. Współczuję z całego serca i wiem, że spotkamy się z Nimi wszystkimi wkrótce. Proszę pamiętać, że są osoby na tym świecie, które myślą i pamiętają o Ojruni, i w dzień, i w nocy wysyłają prośby, by nasze zwierzaczki były szczęśliwe i bezpieczne za Tęczowym Mostem. Proszę pamiętać, że te prośby nigdy się nie kończą. |
| od Pani Baroszka | Tak, proszę pamiętać i może to Państwa choć trochę ukoi, że są osoby, które traktują śmierć swojego zwierzątka tak samo jak śmierć człowieka, ból nie jest wcale mniejszy i zapomnieć się nie da. Wiem, że nie da się cofnąć czasu, a wiele bym dała (różne naprawdę myśli człowiekowi przychodzą do głowy w chwilach takiego bólu), żeby znów choć na chwilę przytulić Barosza. Pozdrawiam Państwa bardzo serdecznie. |
| paula | "On wróci" Franciszek J. Klimek Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to jeszcze za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i - przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się w koło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę: on wróci... Choć może w innym futerku |
| pani Sary i Pionki | Dopiero dziś przeczytałam wiadomość-radę od Pań dotyczącą ratowania życia Pioneczki u innych weterynarzy.W ostatnich dniach jej życia byłam więcej niż zagubiona, dlatego przepraszam. Na wszystko już jednak jest teraz za późno: myślę jednak że nie pomógłby Jej już żaden inny weterynarz. Miała zaatakowane nerki-mocznicę, to pociągnęło za sobą wątrobę. A że od dziecka-szczeniaczka chorowała na serduszko, to te wszystkie choroby wzmogły i doprowadziły do ciężkiej niewydalności serca....Dziękuję mimo wszystko, bo miło mieć świadomość, że gdzieś tam Ktoś cieplo myśli o naszych podopiecznych. |
| pani Sary i Pionki | Bardzo dziękuje za słowa otuchy po śmierci Pioneczki. To naprawdę trudne utracić w tak krótkim czasie kolejnych członków rodziny.... Pozostaje tylko wierzyć, że Pionka i Sara, całkiem zdrowe, bawią się razem za TM czekając na nas. Może zaprzyjaźniły się już z Waszą przepiękną Ojrunią, ona jak wynika z opisów była przyjacielem i opiekunem nie tylko ludzi, ale i innych psów i kotków. Może troszkę zajmie się moimi pupilkami...Dziękuję Państwu za wszystkie dobre słowa i światełka |
| Julia | piękna ta Wasza Ojrunia, wyrazy najgłębszego współczucia. Pozdrawiam serdecznie. |
| bliscy Rokforda-Rokusia | byłaś przepiękną sunia Ojrunia!!!!!az serce peka że tak wspaniałe zwiętzeta odchodza za TECZOWY MOST |
| od pani Oli | Kochanie! Zojka usiłuje zaprzyjaźnić się z Kaziem ale on tęskni za Tobą. Mela spodziewa się kociąt, Czesiek jak zwykle ma depresję i trzeba poświęcać mu masę uwagi natomiast Bonzo w akcie protestu zaszył się na strychu.Co ciekawe Zojka mimo,że rozkopuje ogród, to często chodzi na Twój grób i siedzi tam zadumana.Wiem,że to absurdalne ale z tych wypraw wraca grzeczniejsza-zupełnie jakbyście sobie rozmawiały.Coraz bardziej przypomina Ciebie z okresu kiedy byłaś małą sunią. Ubolewamy,że nie potrafimy jej tak pokochać jak Ciebie ale oczywiście nie dzieje się jej żadna krzywda. nie ulega jednak wątpliwości,że byłaś i jesteś psem naszego życia. Na zawsze w naszych sercach,na zawsze w naszej pamięci. |
| Bliscy Oskarka | Biedna psinka :( |
| Pani Sarusi | Dziękuję za tyle serdecznych słów pod adresem mej Koteczki. Podziwiam urodę Ojruni, ze zdjęć i wszystkich opisów widać, jak bardzo była przez Was kochana. Z pewnością była najszczęśliwsza jak tylko to możliwe z takimi bliskimi .... |
| Twoich pań | Kochanie! Dzisiaj mija kolejny miesiąc od Twojego odejścia na drugą stronę TM. Jest to też początek kolejnego strasznego miesiąca bez Ciebie. Nasz psi Aniołku mam nadzieję, że nie odczuwasz tęsknoty za nami,a Adaś i babcia opiekują się Tobą. Na pewno spotkałaś też Zbyszka, który chodzi z Tobą na długie spacery i strasznie dokazujecie. Kiedyś jak się spotkamy opowiesz nam to wszystko i znowu będziemy razem. |
| Pani oli | Słonko moje! Odkąd odeszłas los rzuca nam pod nogi same kłody.Gdybyś była z nami na pewno swoją śliczną"buźką" rozwiałabyś wszystkie nasze smutki.Potrafiłaś tak pięknie nas pocieszać, wystarczyło przytulić się do Ciebi żeby życie stało się znośniejsze.Teraz bardzo mi tego brak i często wzdycham z tęsknoty za swoim trójkolorowym szczęściem, |
| od Pani | Kochanie jeszcze czas nie leczy ran po Twoim odejściu. Uświadamiamy to sobie codziennie płacząc z tęsknoty za Tobą Myszko nasza kochana. |
| oleńki | Dziś taki upał,że pewnie pojechałybyśmy rano na spacerek a potem leżałabyć przy wiatraczku.Potem pani usiłowałaby Ci zrobić "ciapu, ciapu" a Ty uciekałabyś przed każdą kropelką wody. Pewnie wąż ogrodowy to nie to co morze. |
| Pani | Bardzo za Tobą tęsknię. Wszystkich nas uderzyło Twoje odejście.To nie prawda,że jeśli ktoś umiera ze starości to ból jest mniejszy. My kochalismy Cię tym mocniej im dłużej byłaś z nami. |
| od Pani | Ojruniu kochana, dzisiaj byłam w naszym lasku i myślałam o Tobie. Jedyna nadzieja,że teraz widujesz jeszcze piękniejsze miejsca. Kiedyś mi je pokażesz i znowu będziemy chodzić tam razem. |
| Twoja Pani | Myszeńko!Czas bez Ciebie tak okropniee się wlecze.Staram się pamiętać same dobre dni ale narazie w mojej pamięci tylko ten straszny dzień... dzień Twojego odejścia. Jeszcze w sobotę byłyśmy na spacerze w Twoim ulubionym lasku a w niedzielę już Cię nie było.Dziękuję losowi,że nie cierpiałaś, odeszłaś ze starości zapewniana o Naszej miłości.Dziękuję,że mogłam być przy Tobie, przeprowadzić na drugą stronę.Zasnęłaś spokojnie przykryta moją kołderką a ja obok Ciebie.Ten ból i strach,które chowałam żebyś mogła przejść na drugą stronę uderzają we mnie ze zdwojoną siłą. Chociaż leżysz w ogrodzie nie mam siły żeby tam podejść i powiedzieć wszystko to co tu piszę. |
| Panie | Myszko nasza kochana! Gdzie jesteś, czy nie tęsknisz za bardzo. Tak bardzo sie martwimy, że tam za Tęczowym Mostem jesteś wprawdzie z innymi pieskami ale brak Tobie nas.Pamiętaj zawsze jesteśmy blisko i jesteśmy pewni,że wszyscy z rodzinki, którzy tam są opiekują się Tobą. |
| Ola | Kochanie moje tęsknię. Zbliżają się wakacje-pierwsze wakacje bez Ciebie. |
| Od wszystkich z ogródka | Nasz Misiołku kochany dla Ciebie te kwiatki i tutaj i w ogrodzie. |
| Ola | Siedzimy sobie w ogrodzie i straszna jest ta myśl,że jeszcze rok temu towarzyszyłaś nam w tych naszych spotkaniach.Teraz też jesteś ale tak strasznie inaczej. Brak Twoich spojrzeń, śledzenia każdego naszego kroku. I ta wiosna-tak piękna, ale tylko wtedy kiedy nie myślę o tym że wszystko żyje a Ty nie z nami. |
| Ola i Jola | Chociaż mamy Twoją następczynię, to Ty jesteś numerem 1 w naszych sercach. Tak trudno zapomnieć o tych 16 latach spędzonych wspólnie z Tobą. Nawet tego nie chcemy.Dzięki pamięci o Tobie cały czas jesteś blisko.Śpij spokojnie i do zobaczenia. |
| Jola | Nasz kolaczku kochany uratowałaś nam życie. Ból po twoim odejsciu nie przeminie nigdy. Byłaś i jesteś psem naszego życia, którego cały czas nosimy w naszych sercach. |
| Pani | KOCHAM CIĘ MÓJ SKAEBECZKU |
ilość odwiedzin za ostatnie 7 dni: 81129
ilość odwiedzin: 303012