Ostatnio pochowani
Najczęściej odwiedzani
Powiadom znajomego
ilość odwiedzin za ostatnie 7 dni: 15654
ilość odwiedzin: 15654
pies Lukasek kwatera 337 |
Album
Wspomnienia
| od kogo | wspomnienia |
|---|---|
| od pani | "Dziękuję, że byłeś blisko*** Za serce, co niosłeś w pysku*** Za ciężką mordę i łapy obie*** I za kolory świata co nosiłeś w sobie*** Dziękuję, że każdej nocy*** Ogrzewałeś mnie snem spokojnym*** Za Twe spojrzenia dziękuję i najwierniejsze oczy*** Dziękuję, że byłeś i że zawsze czekałeś*** Za uśmiech dziękuję i miłość..." |
| od pani | 10.05.2012r - Lukasku, to już siedem miesięcy bez wspólnych spacerów i zabaw. Siedem miesięcy pustki, tęsknoty i żalu ... |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | "Żeby móc się spotkać trzeba się najpierw pożegnać. Czasami na długo, ale przecież nigdy na zawsze..." |
| Pani Cezarka | Kochany Lukasku, zaopiekuj się proszę moim Cezarkiem, jeśli spotkasz go na swojej drodze, tam, za Tęczowym Mostem... Pokaż Mu te wszystkie piękne miejsca, które Ty już znasz, myślę że tworzyli byście wspaniały duet do wspólnych zabaw :) Byłeś pięknym pieskiem, tak właśnie wyglądała mama Cezarka! |
| od pani | 10.04.2012r - Lukuniu, to już pół roku odkąd po raz ostatni przytuliłam Cię i pocałowałam. Pół roku od ostatniego spaceru, od wspólnie spędzonych chwil. Pół roku już nikt nie wita mnie radośnie merdając ogonkiem. Nie czuję Twojego ciepła, nie słyszę ani Twoich kroków w mieszkaniu, ani bicia Twojego serduszka i nie widzę wpatrzonych we mnie Twoich oczu. **** Teraz też jesteś obecny w moim życiu. Kiedy budzę się widzę Twoje duże zdjęcie w ramce na ścianie, a kiedy otwieram laptop lub komórkę to zawsze widzę te Twoje mądre i przenikliwe spojrzenie. **** Tak bardzo chciałabym Cię znów dotknąć, pogłaskać, poczuć chłód Twojego czarnego noska. TAK BARDZO TĘSKNIĘ !!! |
| od pani | "Dotykam nieba z Tobą**** Lecz tylko w śnie**** Bo na jawie mi nie wolno;**** Dotykam marzeń moich i Twoich**** Bo tylko marzyć mi wolno**** Więc pozwól mi śnić,**** Więc pozwól mi marzyć**** Pozwól mi być,**** Choć w taki sposób przy Tobie." |
| od pani Ojruni | Czy dotarłeś bezpiecznie, kochany, po drabinie z bielutkich obłoków do tęczowej, świetlistej bramy? ...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków. Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską, teraz główkę; widzisz most? - piękny pewnie! Nie bój się, podążaj jak ścieżką, drugi brzeg to Twój dom, choć beze mnie. No a ja, chociaż serce mi pęka, myślę tutaj o Tobie z uśmiechem, przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka. Znam ich, wiedzą że idziesz. Już lepiej? Bądź szczęśliwy w tęczowej krainie, ja swą miłość Ci zawsze podeślę, - zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie, ale czasem odwiedź, choć we śnie. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | Niech Króliczek przyniesie Ci w prezencie, to czego najbardziej pragniesz. To "coś" nie musi być ani widoczne, ani dotykalne, może nawet nie pachnieć ale niech będzie czymś bez czego nie można żyć. |
| Kropka | Drogi Lukasku wysyłasz mi kwiaty to znaczy że mnie podrywasz ja to akceptuję bo też Ciebie bardzo lubię Kropcia |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | Dla ciebie chwila minie zaledwie, czasu nie liczą ci co są w niebie. A ja tu wolno odliczać będę, drogę co zawsze wiedzie do ciebie. Godziny w doby, tygodnie, lata, będą przechodzić jak chmury po niebie. A ja szczęśliwa, bo wiesz kochanie, Ja coraz bliżej będę już ciebie. |
| pani Skagenka | "Wierzę, że gdzieś w zaświatach cierpliwie, z nosem przy drzwiach czeka na mnie kudłata dusza mojego psa. I słysząc kroki mej duszy uniesie klapnięte uszy i chmury nad nieboskłonem rozpędzi ogonem. Potem mnie w progu przewróci, gdy już uchylą się wrota i wtedy w proch się obróci nasza tęsknota" |
| od pani | 10.03.2012 r- Lukuńciu, dziś obchodzilibyśmy Twoje 16-ste Urodziny. Byłby to dla nas bardzo szczęśliwy dzień. Niestety los chciał inaczej. Zamiast Twoich urodzin dziś mija piąty miesiąc odkąd przeszedłeś na drugą stronę TM i biegasz po Tęczowych Łakach. Zamiast radosci bycia z Tobą odczuwamy ogromny ból i tęsknotę za Tobą. Przez całe swoje życie byłeś z nami na dobre i na złe. Byłeś prawdziwym i wiernym przyjacielem. Dziękuję Ci za to, że Byłeś i za to, że nas kochałeś. Tak jak i my kochaliśmy Ciebie.*** Więź, która zawiązała się pomiędzy nami pozostanie już na zawsze, bo Ty ciągle jesteś obecny w sercach i pamięci naszej. Myślami codziennie jestem przy Tobie. ***** Niuśku Kochany! W Dniu Twoich Urodzin życzymy Ci samych szczęśliwych chwil za TM. *** |
| od pani | "Śpisz nasz chłopczyku pod śniegową kołderką, Śpiewają ci ptaki i szumi morski wiatr, Wkrótce dla ciebie zakwitną krokusy, Za to coś nam przynosił od lat. ****** Czy letni upał, czy jesienna słota, Ty już na zawsze patrzysz na swój dom. A my marzenia snujemy nieśmiałe, Byś towarzyszył zawsze naszym snom. ***** Nigdy nie mogę ciebie zapomnieć, Każda myśl ciebie mi przypomina, Żyjesz na zawsze w naszych wspomnieniach, Radosna z tobą była każda godzina. ***** Dałeś nam tak wiele przez twe życia lata, Od małego szczeniaczka, aż po czasu kres. Teraz cię także wciąż wspominamy, Tyś nasz na zawsze najwspanialszy pies." Żyję w nadziei nieco nieskromnej, Że gdy już minie mego życia czas, Ty ze szczekaniem powitasz mnie w niebie, I już na zawsze będziesz wśród nas. |
| Rokuś i paula | Kiedy już do domu wracasz PIES cie wokół obskakuje i ogonem caluteńkim swoją MIŁOŚC WYPISUJE.I jak tu nie kochać PSA kiedy taki ogon ma?Kiedy smutno ci na duszy,TWÓJ PIES mordką trąca cie,łep ci na kolanie kładzie,jakby mówił"nie martw sie"I jak tu nie kochać PSA gdy PIES taka mordke ma?Kiedy nie chce ci sie ruszyc,ON ma taki smutny wzrok,że chcac nie chcac po smycz siegasz i ku drzwiom kierujesz krok I jak tu nie kochać PSA gdy PIES takie oczy ma>Kiedy myślisz że dokoła nikt pokochać nie chce cie_ spójrz na NIEGo- TO DLA CIEBIE MOCNO BIJE SERCE PSIE...i JAK TU NIE KOCHAĆ PSA GDY PIES TAKIE SERCE ma!!!!!! |
| od pani | "Nie umiera ten, kto trwa w sercach i pamięci naszej? ... Franciszek Salezy |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | "Czas, tych ran nie leczy. Pozostają, bo śmierć ukochanych jest też trochę, śmiercią nas samych: coś w nas umiera. Żyjemy,ale nic, nie jest tak, jak było przedtem, już nie jesteśmy tacy sami... " ks. A. Boniecki. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | "...każde zdjęcie jest wspomnieniem i nic bardziej nie uświadamia nam kruchości czasu, jego nietrwałej i ulotnej natury niż fotografia. Toteż ilekroć otwieram swój aparat fotograficzny przezywam radość, ze oto będę chwytała mijający czas, i zarazem smutek, ze po tych słowach zostanie mi w reku tylko kawałek zabarwionego papieru..." |
| od pani | 10.02.12r - Lukunia,dziś mijają cztery miesiące... Bardzo tęsknię za Tobą.Tak bardzo chciałabym spędzić z Tobą choć jeden dzień.Kiedyś nadejdzie godzina naszego spotkania. "Kiedyś mnie spotkasz, bo przyjdę do Ciebie, znów Cię uściskać, pogłaskać po uszkach, przybiegnę prędziutko odszukać Cię w niebie, poczekaj cierpliwie na nieba poduszkach..." (- Marta Gędzierska) |
| od pani Ojruni | Lukasku,tak właściwie to wierz do poczytania dla Twojej Pani,gdyby tak kiedyś miała całkiem naturalne w okresie żałoby wątpliwości, czy macie duszę,a jeśli tak to,co się z nią dzieje po Waszej śmierci. Wiem,że różne czarne myśli przychodzą człowiekowi do głowy,najczęściej zupełnie niespodziewaanie. Wtedy warto przeczytać ten wierszyk. Święty Piotr u nieba wrót Stoi,trzymając listę cnót. A wszystkie dusze w milczeniu Przypatrują się jego skinieniu. "Ten wejdzie pierwszy, kto Był lekiem na całe zło; Kto do końca wierny był, Kochał i służył ze wszystkich sił, Brzydził się złością, Dzielił radością, Na dobre i na złe. Kto jednego tylko chce: Kochać wiecznie jak szalony". Piotrowa dłoń otwiera drzwi - Lśnią oczy, merdają ogony - Pierwsze do raju wchodzą psy. (Sąd Ostateczny-M.Bobleter) |
| Rokuś i paula | Nie jest to pies cesarzy Chin Ani wilczycy szarej syn Ani Ferdynand z ksiązki Kerna Ni Szarik (psina tez pancerna) Ani pies Cywil, ten wzór służby, Pies Pluto (nie znał by go któż by) Pies Saba wielki niby ciele Ani psów nie mniej sławnych wiele Najdroższego psa na świecie W swoim domu wnet znajdziecie Bo najdroższym ze wszystkich psów JEST TWOJ PIES! I Tak właśnie mów. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | Śmierć, to słowo, które bolesny cios zadaje kończy się życie kończy się świat... tylko pustka tylko żal w duszy zostaje a w sercu wieczny ślad. Teraz drogami Boga Ojca kroczysz na polanach boskich biegasz na nasze zło przymykasz oczy smutno nam, ze Cię z nami nie ma. My z nadzieją w sercach czekamy, że kiedyś na pewno się spotkamy... Nadzieja spotkania łagodzi ból rozstania... |
| od pani | 10.01.12r - Lukuńciu, mija 3 m-c odkąd Ciebie nie ma z nami. Tym razem we Wspomnieniach pragnę napisać coś o Tobie- jakim byłeś wspaniałym foksiem.Doskonale pamietam nasze pierwsze spotkanie 16 lat temu.Byłeś takim uroczym szczeniaczkiem.B.żywym,energicznym, szybkim i zwinnym.Miałeś niespożytą energię (zerwałeś pare smyczy).Szybko okazało się,że byłeś też zadziorny no i miałeś charakterek.Początkowo to Ty mnie prowadziłeś na smyczy.I o dziwo, cały ten wulkan na dworze, zamieniał sie w aniołka w domu.Cichy, posłuszny. W domu zero zniszczeń. W lecie - szalałeś w parku, lesie,nad wodą:biegałeś, kopałeś,skakałeś,pływałeś. W zimie - goniłeś za śnieżkami, robiłeś podkopy, niszczyłeś bałwanki. Zawsze byłeś b.towarzyski.I zawsze, dzięń czy noc, koło nas. Później na spacerach chodziłeś już bez smyczy. Ale zawsze przystawałeś i odwracałeś główkę, aby sprawdzić czy jesteśmy blisko. To Ty się nas pilnowałeś! Uwielbiałeś podróżować samochodem i zawsze ciekawski-musiałeś patrzeć przez okno. Lubiłeś biegać w parku przy rowerze i za patyczkami. W miarę upływu lat stawałeś się spokojniejszy i rozważniejszy. Sąsiedzi Cię lubili i chwalili, że jesteś taki cichy i dobrze ułożony. W domu godzinami bawiłeś się swoimi zabawkami.Gumowe piłeczki czasem przegryzałeś lub gubiłeś, ale nigdy nie zniszczyłeś ulubionych pluszaków. Całymi latami (po wypraniu) wyglądały jak nowe. A Twojego ulubionego pieska (miałeś go z 10 lat),którego ciągle lizałeś (+inne zabawki) pochowaliśmy razem z Tobą.Będziesz mógł się nim dalej opiekować. Lukasku byłeś mądry, wierny, czuły, odważny i opiekuńczy. Po prostu WSPANIAŁY I WYJĄTKOWY. Bardzo nam Ciebie brakuje. NA ZAWSZE ZOSTANIESZ W NASZYCH SERCACH. |
| pani Ojry | Lukasku tak, jak napisała Twoja Pani, Ty i moja Ojrunia żyliście 15 lat i 7 miesięcy. Prawie 16 lat to dużo, jak na pieska,ale jakże mało,jak na kogoś, kto jest takim przyjacielem i kogo się kocha. Mam wrażenie,że im dłuższy czas spędzony z Wami,tym trudniej pogodzić się z Waszym odejściem. Im byliście starsi, tym bardziej kochaliśmy i tym większe było wzajemne przywiązanie i zaufanie. Teraz musi upłynąć wiele czasu nim czas osuszy Nasze łzy. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | I choć daleko... tak blisko Ciebie Kiedy Cię spotkam... tego nikt nie wie I dziwnym trafem splecione losy Spływają po nas jak krople rosy I jeśli nawet dróg los nie złączy To nasza przyjaźń tu się nie kończy I dnia każdego tęskniąc z daleka Pamiętaj proszę, przyjaciel czeka I czekać będzie może daremnie Lecz ma nadzieję, że czeka wzajemnie I może kiedy pomyślisz o mnie To Twoje smutki przybiegną do mnie I niech zostaną daleko od Ciebie |
| od pani | Lukasku, dziś mija 2 miesiąc odkąd odszedłeś. Ciągle myślimy o Tobie. Wspominamy wspólne chwile.Nadal Twoje rzeczy leżą na starym miejscu. A w kuchni okienko naszego kalendarza wskazuje datę 10.10.11 r.Tego strasznego dnia nasze serca zamarły z bólu po Twojej stracie i dlatego nikt z nas nie jest w stanie zmienić tej daty na aktualną.I tak już pozostanie do końca roku. aż zawisnie nowy kalendarz.Bardzo mi Ciebie Lukuńciu brakuje. |
| pani ojruni | Lukasku,wiem że niedługo bolesna dla Twoich bliskich rocznica.Wielu z Nas odlicza tu kolejne miesiące od waszego odejscia. Chciałabym żeby Twojej Pani nie było tak smutno w tym dniu,dlatego dodaję cytat,który sama otrzymałam od Sonci-pani Kaktuska. Mam nadzieje,że tak,jak mnie również Twoim bliskim doda on otuchy i wiary,że kiedyś się jeszcze spotkamy. "Po słonecznej stronie drogi, którą dobrze znasz, Jesteś TY i Jest TWÓJ Dom, Tak DALEKI I TAK BLISKO Gdzie Miłość Czeka CIĘ Po słonecznej stronie marzeń kiedy przyjdziesz spotkasz NAS" |
| Paula i Rokford | bardzo podoba mi sie cytat z J.Kochanowskiego pisał o swej zmarłej córeczce ale jak bliskie jest okreslnie dotyczace naszych pieseczków "maluczka dusza".Lukasek był chociaz z Państwem 15 lat mój Rokus ledwo dozył swoich 12 urodzin w kwietniu skonczyl 12 a w czerwcu jego serdusio przestalo bic na moich rekach.Do dzis mam przed oczami ten koszmarny dzien i jego pozegnanie z nami.serce mi chce rozerwac jak tylkospojrze na zdjecia Rokusia.Mam tylko nadziej ze nasze pieseczki sa za TM szczesliwe i radosne jak tu na ziemi. |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | Dlaczego...dlaczego to co tak bardzo pragniemy Co jest częścią naszego serca Musi od nas odejść. Dlaczego.. Dlaczego tak własnie musi być Kto nad tym wszystkim panuje? Kto...kto nam wszystko odbiera Kto nam odbiera: wszystkie radosne chwile Ten zapach To szczekanie Wołanie o jedzenie... Kto???i dlaczego... My wszyscy wiemy przecież że spotkamy się z pupilem w Tęczowym Moście... A jednak...a jednak ogarnia nas strach...i płacz... Przecież to naprawdę bardzo boli...gdy odejdzie... Ból rozrywa serce... |
| Paula i Rokford | Jak patrze Na Lukaska to tak bardzo przypomina mi Rokusia tez ma ten szczęsliwy wyraz pyszczka czemu musialy odejśc nasze pieski :((( |
| od pani | Dziś 10.XI mija 1-szy m-c od Twojej śmierci.Zgasłeś jak promyk słońca.Byłeś samą miłością, radością, ciepłem, światełkiem.Mam nadzieję, że jesteś tam szczęśliwy za TM. Byłeś wspaniałym towarzyszem. Zawsze przy nas - wierny i oddany. Zachęcałeś nas do zabaw i spacerów.Dobrze było czuć Twoją bliskość.Teraz jeszcze pełniej zrozumiałam jakimi byliśmy szczęściarzami, mając Ciebie Lukuniu. Pamiętaj wszystkie dobre i miłe chwile ( tu na ziemi ) oraz tą ogromną wzajemną więź między nami. Zawsze będziesz w moim sercu!!! |
| od pani | Lukasku!Cały nasz smutek po Twoim odejściu wyrażę słowami J.Kochanowskiego:"...Pełno nas, a jakoby nikogo nie było: Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło. " ..."Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje, A serce swej pociechy darmo upatruje." |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | Bozia dała pieskom zbyt krótkie to życie, coś się Jej popsuło w wielkim, boskim planie. Może nie powinnam, lecz zapytam skrycie- czemu mi zabrano me pieskie kochanie ? Czemu nie zobaczę więcej słodkiej mordki uśmiechniętej stale z rana do wieczora? (...) Czemu nie usłyszę już więcej szczekania? Jak można zamienić to mądre spojrzenie na samotne chwile gorzkiego czekania? Może Bóg się jednak nie pomylił w planie i dobrze obliczył kruche, pieskie życie. Gdy zsyła tu dobre, przyjacielskie dusze daje im też tajny plan do wykonania- mają nas nauczyć zapomnianej dawno sztuki bezinteresownego kochania. Daje Bóg im więc kilka tylko lat, by nauczyć ludzi kochać tak po prostu i cudowne oczy, których krótki blask roztopi serc wielu lodowe komnaty, a do tego przecież wielu nie potrzeba lat, by uczynić człowieka wewnętrznie bogatym... |
| pani Soni Pączusia | proszę przyjąć wyrazy współczucia od bliskich naszej ukochanej Soni |
| od pani Ojry | Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle zza krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest tu i teraz, ale także tam i potem. Odchodząc zostawia ból i pustkę, ale także nadzieję na to, że znowu go spotkamy. "Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaźni, że gdziekolwiek są, dobrze im jest, bo są z nami, choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze, że odeszli po to, by żyć i tym razem - będą żyć wiecznie" |
| od Pani | Lukuniu!Dziś mija dokładnie 3 tyg. odkąd odeszłeś.Ciągle oglądam Twoje zdjęcia i myślę o Tobie.Bardzo nam Ciebie Kochanie brakuje.Tak trudno jest mi uwierzyć, że Ciebie już z nami nie ma.Przez prawie 16 lat zawsze byliśmy RAZEM. |
| od Pani | Lukuniu! Jak smutne i puste są dni bez Ciebie.Pozostała bolesna pustka. |
| od Pani Lukaska | serdecznie dziękujemy Państwu za wszystkie wpisy oraz kwiaty i światełka dla naszego ukochanego Lukaska |
| Kaktus | ks.Jan Twardowski:"o zwierzętach wiemy mniej niż o aniołach. O aniele wiemy, że jest posłańcem Boga, ale czym jest zwierzę? Zwierzę jest nam bliższe niźli anioł, choć bardziej niepojęte. Aniołowie spełniają wolę Boga świadomie, zwierzęta ? nieświadomie. Ciekawe, iż w języku angielskim na zwierzę mówi się animal, a słowo to wywodzi się z łacińskiego rzeczownika anima, czyli dusza. Zwierzę ma więc nie tylko ciało, ale i ducha, którego tchnął w nie Bóg. Nigdy zatem nie powiem: pies zdechł, lecz wyzionął ducha, o koniu mówię, że padł, o pszczole, że usnęła. Co więc z duszą zwierzęcą stanie się po śmierci? Co z psem, koniem, pszczołą? Wierzę, że całe stworzenie, ludzie i wszelkie zwierzęta, spotkają się w przyszłym życiu, bo dlaczego czworonogi nie miałyby dostąpić zbawienia, skoro czasami bywają lepsze, bardziej bezinteresowne i szlachetniejsze od człowieka? Nawet taka świnka, którą niefrasobliwie oczerniamy |
| bliscy Rokforda-Rokusia | wyrazy współczucia od rodziny Rokusia |
| Paula i Rokford | "On wróci" Franciszek J. Klimek Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to jeszcze za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i - przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się w koło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę: on wróci... Choć może w innym futerku |
| rodzina Pionki i Sary | Wyrazy współczucia od rodziny Pionki i Sary |
| Pani Tiny | wyrazy współczucia od rodziny Tiny |
| OD KOCHAJĄCEJ TORESA ELI | Proszę przyjąć wyrazy współczucia z powodu straty pana ukochanego pieska. |
| Od rodziny Jessi | wyrazy współczucia od rodziny Jessi |
| Kasia od Nesi | wyrazy współczucia od rodziny Neski |
| Marcin | Śpij słodko mój piesku :* |
| pani Ojry | Proszę przyjąć wyrazy współczucia z powodu śmierci Lukasa. |
ilość odwiedzin za ostatnie 7 dni: 15654
ilość odwiedzin: 15654